Witajcie...
Dzisiejszy dzień jest dosyć
wyjątkowym dniem, ponieważ to właśnie dziś przypada kalendarzowy
dzień wiosny i o dziwo zza okna uśmiecha się do mnie słońce :)
Szczególnie jest to wyjątkowe zjawisko o tej porze roku przebywając
w Wielkiej Brytanii..
Ale dziś nie tylko tym chciałam się
z Wami podzielić.. ale również nowym nabytkiem jakim jest paletka
cieni COLLECTION Eyes Uncovered w wersji NUDE ROSE.
Marka COLLECTION jest marką brytyjską
a jej produkty głównie można znaleźć w szafach ulokowanych w
drogeriach Boots oraz Superdrug oraz w wielu sklepach online.
Paleta Collection Eyes Uncovered
dostępna jest w sześciu wersjach kolorystycznych:
- Nude
- Nude Bronze
- Nude Grey
- Nude Rose
- Smokey Purple
- Smokey Grey
Opakowanie jest wykonane ze sztywnego i
dosyć grubego czarnego kartonu z plastikowym okienkiem a całość
zamykana jest na magnes. Wieko paletki sygnowane jest nazwą marki i
odpowiednio do wersji kolorem napisów – w przypadku NUDE ROSE –
kolorem różowego złota.
W zestawie znajduje się mała
dwustronna pacynka.
Każda z palet posiada po 6 odcieni i w
zależności od wersji znajdują się w nich maty, satyny jak i
cienie z błyszczącymi drobinkami.
NUDE ROSE jak sama nazwa mówi jest w
tonacjach różu – każdy z cieni jest opalizujący na złoto.
Poniżej charakterystyka kolorów patrząc od lewej:
- Jasny opalizujący ciepły beż – idealny do wewnętrznego kącika, może posłużyć również jako rozświetlacz;
- Jasny opalizujący brzoskwiniowo – różowy z drobinkami złota;
- Chłodny opalizujący róż;
- Różowe opalizujące złoto;
- Chłodny opalizujący róż wpadający w delikatny fiolet;
Cienie są dobrze napigmentowane ale
ciężko nimi zrobić sobie krzywdę. Sprawdzą się przy dziennych makijażach. Przy nakładaniu na pędzel
odrobinę się pylą, jednak podczas nakładania już na samą
powiekę (z bazą) nie osypują się co przy pierwszym użyciu było
dla mnie miłym zaskoczeniem. Kolory dobrze się ze sobą blendują i
utrzymują się przez cały dzień, nie rolując się w załamaniach.
Tak jak producent obiecuje – cienie
dają efekt różowego makijażu nude. Pomimo iż są dosyć mocno
opalizujące to drobinki złota nie są na powiece bardzo widoczne.
Uważam, że jak na cenę 3,99f (ok.
20zł) są to cienie godne uwagi. Mnie do zakupu nie zachęciła cena
a kolorystyka, ponieważ byłam bardzo ciekawa makijażu w wersji
różowej. Podczas zakupu wahałam się pomiędzy tą paletką a
paletą MUR Iconic3 praktycznie tej samej jakości i w tej samej
cenie. Jednak nie żałuję decyzji, gdyż 6 sztuk cieni Collection w
odcieniach różu w zupełności mi wystarczą aby wykonać ciekawy
makijaż.
Osobiście polecam :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz