niedziela, 20 marca 2016

Recenzja palety cieni COLLECTION Eyes Uncovered NUDE ROSE & swatch

Witajcie...

Dzisiejszy dzień jest dosyć wyjątkowym dniem, ponieważ to właśnie dziś przypada kalendarzowy dzień wiosny i o dziwo zza okna uśmiecha się do mnie słońce :) Szczególnie jest to wyjątkowe zjawisko o tej porze roku przebywając w Wielkiej Brytanii..

Ale dziś nie tylko tym chciałam się z Wami podzielić.. ale również nowym nabytkiem jakim jest paletka cieni COLLECTION Eyes Uncovered w wersji NUDE ROSE.

Marka COLLECTION jest marką brytyjską a jej produkty głównie można znaleźć w szafach ulokowanych w drogeriach Boots oraz Superdrug oraz w wielu sklepach online.

Paleta Collection Eyes Uncovered dostępna jest w sześciu wersjach kolorystycznych:
  1. Nude
  2. Nude Bronze
  3. Nude Grey
  4. Nude Rose
  5. Smokey Purple
  6. Smokey Grey

Opakowanie jest wykonane ze sztywnego i dosyć grubego czarnego kartonu z plastikowym okienkiem a całość zamykana jest na magnes. Wieko paletki sygnowane jest nazwą marki i odpowiednio do wersji kolorem napisów – w przypadku NUDE ROSE – kolorem różowego złota.
W zestawie znajduje się mała dwustronna pacynka.

Każda z palet posiada po 6 odcieni i w zależności od wersji znajdują się w nich maty, satyny jak i cienie z błyszczącymi drobinkami.

NUDE ROSE jak sama nazwa mówi jest w tonacjach różu – każdy z cieni jest opalizujący na złoto. Poniżej charakterystyka kolorów patrząc od lewej:

  1. Jasny opalizujący ciepły beż – idealny do wewnętrznego kącika, może posłużyć również jako rozświetlacz;
  2. Jasny opalizujący brzoskwiniowo – różowy z drobinkami złota;
  3. Chłodny opalizujący róż;
  4. Różowe opalizujące złoto;
  5. Chłodny opalizujący róż wpadający w delikatny fiolet;
  6. Ciemna śliwka z drobinkami złota (drobinki widoczne w produkcie, jednak trudne do uchwycenia).

    Poniżej swatche - ujęcie kolorów na skórze oraz na białej kartce:
Cienie są dobrze napigmentowane ale ciężko nimi zrobić sobie krzywdę. Sprawdzą się przy dziennych makijażach. Przy nakładaniu na pędzel odrobinę się pylą, jednak podczas nakładania już na samą powiekę (z bazą) nie osypują się co przy pierwszym użyciu było dla mnie miłym zaskoczeniem. Kolory dobrze się ze sobą blendują i utrzymują się przez cały dzień, nie rolując się w załamaniach.
Tak jak producent obiecuje – cienie dają efekt różowego makijażu nude. Pomimo iż są dosyć mocno opalizujące to drobinki złota nie są na powiece bardzo widoczne.

Uważam, że jak na cenę 3,99f (ok. 20zł) są to cienie godne uwagi. Mnie do zakupu nie zachęciła cena a kolorystyka, ponieważ byłam bardzo ciekawa makijażu w wersji różowej. Podczas zakupu wahałam się pomiędzy tą paletką a paletą MUR Iconic3 praktycznie tej samej jakości i w tej samej cenie. Jednak nie żałuję decyzji, gdyż 6 sztuk cieni Collection w odcieniach różu w zupełności mi wystarczą aby wykonać ciekawy makijaż.

Osobiście polecam :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz